Pico Ruivo to najwyższy szczyt Madery. Trasa z Pico Ariero na Pico Ruivo to najpiękniejszy szlak Madery i jedna z najpiękniejszych tras jaką przeszłam w życiu. 

Na trasie zrobiliśmy wiele cudownych zdjęć, Adam zrobił mi krótką sesję. Ja natomiast, kilka moich krajobrazów wykorzystałam jako elementy tła do moich prac. Więcej zdjęć tego typu znajdziecie w zakładce fotografia podróżnicza.

Uwielbiam góry. Lecąc na Maderę nie mogłam nie wspiąć się na jej najwyższy szczyt. Pico Ruivo ma 1862 m n.p.m. Jak się później okazało, była to najlepsza wycieczka podczas tej podróży. Z gór, po których do tej pory chodziłam, dorównywały jej jedynie szlaki Islandii, o których możecie przeczytać w innych wpisach.

Pico Ruivo

Dla kogo jest szlak PR1?

PR1, bo tak nazywa się ten szlak, jest długi, przez co trochę wymagający kondycyjnie. Nie jest to jednak typowe wchodzenie pod górę. Początek trasy znajduje się jedynie kilkadziesiąt metrów niżej niż jej najwyższy punkt. Jednak jest kilka ostrych podejść. Są też miejsca mocno wyeksponowane – jak to na grani. Są strome podejścia, schody. Natomiast, według mnie, technicznie nie jest to trudny szlak. Bardziej odsłonięte miejsca zabezpieczono barierkami.

To zdjęcie miało był tylko pamiątkowe – zrobił mi je Adam. Znalazłam je ostatnio na dysku i puściłam wodzę fantazji w postprodukcji, chcąc zamienić je w ‚obraz’.

Jeśli miałabym, pod względem kondycyjnym i ukształtowania terenu, porównać trasę  do Tatr przypomina mi troszkę przejście z Kasprowego na Czerwone Wierchy.

Co jeśli nie mam całego dnia lub nie czuję się na siłach na długi szlak?

Po zaparkowaniu i kilkuminutowym spacerze, zobaczycie widoki równie piękne, jak na najdalszych zakątkach szlaku! Jeśli nie czujecie się na siłach na wielogodzinny marsz i tak wjedźcie pod Pico Ariero i przejdzie chociaż kwadrans w stronę Pico Ruivo – można wrócić w każdym momencie. Poniższe zdjęcie zrobiłam właśnie na początku szlaku. [/su_note]

Zdjęcie prosto z aparatu. Trafiliśmy na cudowne światło.

Przed wyjazdem

Rano sprawdziłam jeszcze raz pogodę na Pico Ariero. Często gęsta mgła i chmury zakrywają całe piękno szlaku. W takim wypadku lepiej przełożyć wycieczkę na inny dzień.

Dojazd i parking

Dojazd z Funchal zajął mi około 40 minut. Trasa, jak to na Maderze, jest kręta. Mimo to, jest łatwiejsza do przejechania od wielu innych tras wewnątrz wyspy. Droga jest dość szeroka i nie aż tak stroma. Parking znajduję się przy samym szczycie Pico Ariero.

Trasa na parking

Szlak PR1 na Pico Ruivo

Szlak w skrócie: Pico Ariero -> Pico Ruivo  -> Pico Ariero

  • Pico Ariero – 1818 m n.p.m.
  • Pico Ruivo – 1862 m n.p.m.

Wycieczkę zaczynamy przy szczycie Pico Ariero. Serio. Parking jest niemal na szczycie! Polecam przejść trasę w dwie stony tj: Pico Ariero -> Pico Ruivo -> Pico Ariero. Schodząc z Pico Ruivio w inne miejsce bardzo trudno będzie potem wrócić na początkowy parking.

Trasa jest dobrze przygotowana i oznakowana. Przede wszystkim jest różnorodna. Grań, mroczny las, wierzchołki gór, strome schody, kwitnące kwiaty.

Zdjęcie jest z mini sesji, którą na trasie zrobił mi Adam. Gdy zobaczyłam je na aparacie od razu miałam pomysł na postprodukcje:)

Ile trwa wycieczka?

Mi szlak zajął 8h. Wliczyłam oczywiście dużo przerw i czas na zdjęcia. Samo przejście zajęło około 6h. Jeszcze trzeba doliczyć dojazd. Z Funchal to około 40 minut w jedną stronę. Zarezerwujcie sobie więc cały dzień. W końcu trasa w dwie strony to kilkanaście kilometrów pieszo.

Moje wspomnienia ze szlaku na Pico Ruivo

Ja swoją wycieczkę zaczęłam wcześnie rano. Większość turystów jest z wycieczek zorganizowanych. Po około półgodzinnej wędrówce wracają do autokarów na parking. Dalej na szlaku jest już bardzo cicho i spokojnie. Podczas popołudniowego powrotu, spotkałam jedynie kilkanaście osób.

Moja praca, do której stworzenia wykorzystałam krajobraz, uchwycony na szlaku.
Tak to miejsce wyglądało ‚na surowo’ w innym kadrze.

Dzięki porannemu wyjściu załapałam się na wspaniałą grę mgieł i chmur.  Idąc szlakiem po grani, lewą ręką mogłam dotknąć chmur (dosłownie), a na drugą padały mi promienie słońca. Grań była granicą dwóch całkiem różnych zestawów zjawisk atmosferycznych.

Szlak jest naprawdę różnorodny. Spacer granią, klimatyczny las, wierzchołki gór, urwiska, wspinaczka po stromych schodach. W drodzę na Pico Ruivo nie da się nudzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *